23 października 2016

Zawieszenie działalności

Dzisiejszy wpis, będzie wpisem po części pożegnalnym, a na pewno zapowiadającym czasową nieobecność na blogu.  W moim życiu zaszły zmiany, które wpłyną na moją twórczą działalność. Podjęcie tej decyzji długo odwlekałam, aż w końcu zdecydował za mnie los. Mimo, że wcześniej bardzo tego chciałam, ciągle szukałam wymówek. W końcu nadarzyła się okazja, którą wykorzystałam i osiągnęłam sukces za pierwszym podejściem. Ok, nie owijam dłużej w bawełnę. Jak się już pewnie domyślacie - mama wróciła do pracy!
Pierwszy tydzień, ponownie na etacie, mam już za sobą. Muszę się dużo nauczyć, bo branża jest inna od poprzedniej, ale dobrze jest oderwać się w końcu od rodzicielskiej rutyny. Przyznam, że bycie mamą 24h na dobę, mimo, że bobas jest naprawdę super, może wpędzić w depresję ;-)

Nowa praca, to nowe obowiązki, a to oznacza jeszcze mniej czasu na hobby i przyjemności. W związku z tym, z przykrością zawiadamiam, że muszę na jakiś czas odpuścić sobie blogowanie. Kolejne szyciowe projekty będą musiały czekać na chwilę wolnego, a obawiam się, że nie będzie go teraz za dużo. Postaram się jednak utrzymać aktywność na facebooku i instagramie na w miarę przyzwoitym poziomie, ale trudno mi obiecać jak to będzie...

Chciałam Wam jeszcze tylko pokazać mój ostatni projekt, który udało mi się zrealizować przed zapowiadaną przerwą. Uszyłam dla Tosi zimowy komplet - ciepłą czapkę i komin. Wykorzystałam szarą dresówkę w babeczki i różowy polar minky, którego szczerze nie znoszę!
Tylko modelka na zdjęciach jakaś smutna, chyba już przeczuwała, że mama długo nie uszyje dla niej nic nowego ;-)



Tym niezbyt optymistycznym akcentem kończę wpis. Koniecznie zaglądajcie do mnie czasem na facebooka i instagrama ;-) Trzymajcie się ciepło!


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza