28 października 2018

Oczekując - szyję

To już ostatnia prosta w oczekiwaniu na malucha. Musiałam się trochę przeorganizować i na nowo ustalić priorytety. Z moich szyciowych planów wyprawkowych została mi już ostatnia rzecz. Czekam jeszcze tylko na zamówiony materiał, szybko szyję i mam z głowy. Poniższy wpis będzie więc o tym, co dotychczas zrobiłam dla siebie 😉
Jakiś ten wstęp bez ładu i składu... Ale im bardziej ociężała jestem na ciele, tym ciężej na umyśle 😜
Nie będę się więc silić na jakieś bogate opisy. 

W czasie kiedy szyłam "projekty poboczne", o czym było w poprzednim wpisie (klik), uszczknęłam trochę czasu na literkę przestrzenną. Może nie jest to niezbędna część wyprawki, ale w roli dekoracji pokoju sprawdza się idealnie. Uszytek powstał w idei "pierwszych razów". Pierwsza w moim dorobku litera 3D i pierwsze spotkanie z wszywaniem wypustki. Jest klika niedociągnięć, ale będę udawać, że ich nie widzę 😉 


Dawno temu powstał ten wpis: http://www.byannan.pl/2015/08/rodzicow-gadzety-czyli-jak-uatwic-sobie.html. Wychwalałam tam m.in. zalety rogala do karmienia. Miałam stary po Tosi, ale zdecydowanie potrzebował już nowej poszewki, więc machnęłam szybko taką miśkową. Przy okazji uzupełniłam też wypełnienie, bo po 3 latach użytkowania lekko zmarniał 😉 Teraz wygląda jak nowy.


Następnie pod maszynę trafił ochraniacz na szczebelki łóżeczka. 
Miałam ochraniacz po Tosi, ale zupełnie nie pasował mi do wystroju, był mocno zużyty i posłużył mi tylko jako wzór do uszycia nowego.


Ściągnęłam miarę z tego w serduszka i wykroiłam nowe elementy. Musiałam tylko zaplanować na nowo umieszczenie wiązań, bo w tym poprzednim nie wszystkie pasowały do wymiarów łóżka. 


Last but not least, czyli na koniec prezentacja drugiego już kokonu. 

Pierwszy kokon + instrukcja szycia tutaj: Kokon niemowlęcy / Baby nest DIY

Jak wiecie, z pierwszym kokonem trochę się pospieszyłam, bo uszyłam go w tonacji zdecydowanie bardziej dziewczęcej. Później lekarze w stosunku do naszej dziewczynki zmienili zdanie i ma być jednak chłopcem. Tak więc pierwszy kokon wyruszył do nowej właścicielki, a ja uszyłam nowy. Razem z drugim kokonem oczywiście musiałam mieć też drugą poduszkę - motylka 😊

baby nest

baby nest


Tradycją już jest, że kończąc wpis zapraszam do śledzenia moich portali społecznościowych. Do zobaczenia więc na facebooku (https://www.facebook.com/byannanblog/) oraz na instagramie @anusha_anna.n (https://www.instagram.com/anusha_anna.n/).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz