27 września 2018

Kokon niemowlęcy / Baby nest DIY

Jako pierwszy z mojego "wyprawkowego projektu" uszył się kokon niemowlęcy. Założenie jest takie, że ma być to przytulne miejsce, stwarzające komfortowe warunki dla wypoczynku noworodka jak i starszego niemowlęcia. Dla wszystkich, którzy chcą taki kokon uszyć, ale mają jeszcze trochę wątpliwości technicznych, poniżej pokazuję jak krok po kroku powstawał mój.

Na wstępie przypomnę, że nie jestem profesjonalną krawcową. Z takim niemowlęcym gniazdkiem mierzyłam się po raz pierwszy i na pewno można pewne rzeczy zrobić lepiej 😉 Niemniej jednak, mimo kilku problemów podczas szycia, jestem zadowolona z efektu końcowego. 

baby nest

Do uszycia kokonu wykorzystałam:

- 2mb tkaniny bawełnianej o szerokości ok. 160cm (po 1mb tkaniny na wierzch i spód kokonu)
- taśmę dekoracyjną z pomponami
- tasiemkę rypsową
- sznurek bawełniany
- ocieplinę/owatę
- ok. 1kg kulek silikonowych (wkład do poduszek)


Krok 1. 
Zaczynamy oczywiście od przygotowania wykroju. Znalazłam w sieci gotowe wykroje do pobrania, jednak nie do końca odpowiadały moim założeniom rozmiarowym, więc musiałam je nieco dostosować do swoich potrzeb. 

Wykrój odrysowujemy na wybranej tkaninie. Wycinamy po 1 elemencie z tkaniny wierzchniej i spodniej. 

* Ja zastosowałam zwykłą bawełnę pościelową, którą wcześniej należy zdekatyzować. Ze względu na przeznaczenie, materiał wyprałam w wysokiej temperaturze, w proszku dla niemowląt i wyprasowałam.

baby nest
Przygotowałam wykrój połowy kokonu, więc wycinam element z tkaniny złożonej na pół.
baby nest

Krok 2. 
Ja chciałam ozdobić swój kokon taśmą z pomponami, więc zaczęłam od jej przypięcia.

baby nest

Następnie przykładamy części naszego kokonu prawymi stronami do siebie i zszywamy dookoła. Musimy pamiętać, żeby pozostawić otwór na włożenie wypełnienia. Na zdjęciu zaznaczyłam mniej więcej od którego miejsca zaczęłam szycie. W tym samym miejscu kończymy zszywanie po drugiej stronie. Przerywana linia pokazuje miejsce, które zostawiamy otwarte.

baby nest

baby nest

Krok 3.
Odwracamy kokon na prawą stronę. Czas na przyszycie tasiemki, z której otrzymamy tunel do wciągnięcia sznurka. Taśmę przyszywamy mniej więcej od połowy naszych zaokrąglonych końcówek kokonu. Środek tasiemki umieszczamy na środku szwu bocznego kokonu i przyszywamy z dwóch stron, blisko jej prawej i lewej krawędzi, tworząc tunel. 

baby nest

Krok 4.
Kiedy taśma jest już przyszyta, układamy płasko nasz kokon, można go w międzyczasie ponownie uprasować. Rysujemy na tkaninie (np. ołówkiem) środkową część kokonu, a następnie przeszywamy po zaznaczeniu, tworząc taką jakby kieszonkę. Z kawałka ociepliny wycinamy kształt naszego środka i umieszczamy w przygotowanej kieszonce.

baby nest

Krok 5.
Ten krok można pominąć. Ja postanowiłam jednak przepikować środek kokonu wraz z ociepliną. Dzięki temu wypełnienie ładniej się układa i nie będzie się przesuwało podczas użytkowania.

baby nest

Krok 6.
Teraz przy pomocy agrafki wciągamy sznurek w tunel z tasiemki.

baby nest
baby nest

Krok 7.
Wypełniamy dość ciasno górną część kokonu i trochę mniej boki, żeby dobrze się układał i trzymał kształt. Pozostawione otwory zaszywamy ręcznie lub maszynowo.

baby nest

Teraz już tylko ściągamy sznurki i zawiązujemy formując kokon. Końcówki sznurka zabezpieczamy supełkiem, plastikową końcówką lub doszywamy jakieś ozdobne elementy - u mnie serduszka.

baby nest

Do kompletu z kokonem uszyłam jeszcze antywstrząsowego motylka. Podobno taka poduszka idealnie sprawdza się w wózku lub foteliku samochodowym. Nie mieliśmy motylka dla Tosi, więc będziemy testować 😊


Mam nadzieję, że moje instrukcje są dość zrozumiałe. W razie wątpliwości odpowiem na wszystkie pytania. Zapraszam więc do komentowania lub zostawienia wiadomości na moim facebooku

A na koniec informacja z ostatniej chwili. W poprzednim wpisie (o tutaj) pochwaliłam się, że czekamy na siostrę dla naszej Tosi. O pewności tej informacji świadczy nawet kolorystyka uszytego kokonu.

Otóż okazuje się, że nigdy nie można być do końca pewnym i wierzyć w zapewnienia lekarzy. Mała Helenka będzie jednak chłopcem! Mam nadzieję, że tym razem, to już pewniak 😂

Zatem prawdopodobnie ten kokon poszuka sobie nowej właścicielki, a ja będę miała pretekst żeby uszyć kolejny 😜

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz