2 kwietnia 2016

Dumna jak... paw!

W jednym z ostatnich wpisów pokazywałam Wam poszewki na poduszki (klik), które miały być ostatnim turkusowym dodatkiem w moim salonie. Tak się jakoś "przypadkowo" złożyło, że jednak ostatnim nie były ;) A to wszystko przez pawie, w których się zakochałam. Musiałam, po prostu MUSIAŁAM je mieć. Postanowiłam więc przeprowadzić "drobną" metamorfozę na mojej niciarce. Okazało się jednak, że upolowanie pawia to niełatwe zadanie. Ale od początku...